Bologna FC 1909 to jeden z tych klubów, które w historii włoskiego futbolu zostawiły głęboki ślad — siedem tytułów mistrzowskich, legendarne postacie z lat 30. i 60., a ostatnio powrót do europejskich pucharów na najwyższym poziomie. Rossoblù to nie jest przypadkowy uczestnik Serie A — to klub z ponad stuletnią tradycją, który przez dekady wystawiał zawodników zapisujących się w historii włoskiej piłki. Skład pierwszej drużyny regularnie się zmienia, ale pewne nazwiska i liczby pozostają niezmienne — i właśnie o nich warto wiedzieć.
Bologna FC 1909 – zawodnicy aktualnego składu
Rossoblù w bieżącym sezonie dysponują kadrą liczącą 27 zawodników, wartą łącznie ponad 261 milionów euro. Zestaw pozycji i numerów wszystkich piłkarzy reprezentujących klub w tym sezonie zebraliśmy w tabeli poniżej — razem z aktualnymi danymi dotyczącymi ich ról w drużynie.
Bramkarze
Obrońcy
Pomocnicy
Napastnicy
Skąd pochodzi klub i co go wyróżnia
Bologna Football Club 1909 to włoski klub piłkarski z Bolonii, założony 3 października 1909 roku. Ciekawostką jest fakt, że pierwszym prezesem został szwajcarski dentysta Louis Rauch. Tak naprawdę najwięcej do powiedzenia miał jednak Emilio Arnstein — to on zwerbował do klubu pierwszych zawodników.
Barwy klubu to czerwono-ciemnoniebieskie, stąd przydomek I Rossoblù. Domowym stadionem jest Stadio Renato Dall’Ara. W gablotce klubu znajdziemy: 7 mistrzostw Serie A (1925, 1929, 1936, 1937, 1939, 1941, 1964), 3 Puchary Włoch (1970, 1974, 2025), 3 Puchary Mitropa (1932, 1934, 1961) oraz Puchar Intertoto z 1998 roku.
W sezonie 2024/25 Bologna po raz pierwszy w historii zakwalifikowała się do fazy grupowej Ligi Mistrzów UEFA w jej obecnej formule — to kamień milowy dla klubu, który ostatni raz grał w Pucharze Europy w 1964 roku.
Angelo Schiavio – człowiek-legenda, którego rekord stoi do dziś
Angelo Schiavio (ur. 15 października 1905 w Bolonii) grał jako napastnik i całą swoją karierę spędził w Bolonii. Wygrał z klubem cztery tytuły ligowe i jest najlepszym strzelcem w historii drużyny. Schiavio zdobył 249 goli w 361 meczach dla klubu.
W 1925 roku przyczynił się do wywalczenia pierwszego mistrzostwa w historii Bolonii, strzelając 15 goli w 27 meczach. W sezonie 1928–29 Bologna zdobyła kolejny tytuł, a Schiavio osiągnął wówczas swoją najlepszą ligową kampanię — 29 goli w 29 meczach, czyli gol na mecz. W sezonie 1931–32 sięgnął po tytuł Capocannoniere, zostając królem strzelców Serie A z 25 golami.
Schiavio to jednak coś więcej niż klubowa statystyka. Był kluczową postacią w zwycięstwie Włoch na Mistrzostwach Świata 1934, kończąc turniej jako drugi najlepszy strzelec z 4 bramkami. W finale przeciwko Czechosłowacji, po remisie 1:1, to właśnie Schiavio strzelił gola w dogrywce na 2:1 — decydującą bramkę dającą Włochom pierwszy tytuł mistrzów świata.
Harald Nielsen i złota era lat 60.
Sezon 1963–64 przyniósł Bolonii ostatnie jak dotąd mistrzostwo Serie A. Najlepszym strzelcem tamtego sezonu był Harald Nielsen — 21 goli w lidze i 25 we wszystkich rozgrywkach.
Nielsena sprowadził trener Fulvio Bernardini — Duńczyk zwrócił na siebie uwagę podczas igrzysk olimpijskich w Rzymie w 1960 roku. Do klubu dołączył też Helmut Haller, reprezentant Niemiec, który jak Nielsen był wtedy zawodnikiem amatorskim i na co dzień pracował jako kierowca ciężarówki. Właściciel klubu Renato Dall’Ara pojechał osobiście do Niemiec, żeby podpisać kontrakt z Hallerem.
To właśnie ta generacja zawodników — Nielsen, Haller, Ezio Pascutti — zbudowała drużynę, która po niemal 25 latach przerwy wróciła na szczyt włoskiej piłki. Dla kibiców z Bolonii tamten tytuł pozostaje do dziś punktem odniesienia.
Giacomo Bulgarelli i rekordziści pod względem liczby meczów
Giacomo Bulgarelli przez długi czas dzierżył rekord liczby meczów rozegranych w barwach Bolonii, ale ostatecznie wyprzedził go Giancarlo De Sisti, który w latach 1966–1979 rozegrał 494 spotkania.
Bulgarelli to jednak postać, której nie sposób pominąć mówiąc o historii Rossoblù. Środkowy pomocnik był jednym z filarów mistrzoskiej drużyny z 1964 roku i przez lata symbolizował to, czym Bologna była dla włoskiej piłki — solidnością, charakterem i zaangażowaniem bez spektakularnego transferowego blasku.
Roberto Baggio – jeden sezon, który wystarczył
Sezon 1997–98 był dla Bolonii wyjątkowy przede wszystkim za sprawą Roberto Baggio, który po trudnym okresie w Milanie wrócił do formy właśnie w Bolonii. Strzelił 22 z 55 goli drużyny, po czym odszedł do Interu.
Baggio rozegrał z Bolognią tylko jeden sezon, ale jest uważany za jednego z najlepszych zawodników w historii klubu. Jego 22 gole to osobisty rekord ligowy tego piłkarza. Za grę dla Bolonii i reprezentacji Włoch otrzymał nominacje zarówno do Złotej Piłki, jak i FIFA World Player of the Year.
| Zawodnik | Sezon w Bolonii | Gole / osiągnięcie |
|---|---|---|
| Angelo Schiavio | 1922–1939 | 249 goli w 361 meczach (rekord klubu) |
| Harald Nielsen | lata 60. | 21 goli ligowych w sezonie mistrzowskim 1963/64 |
| Giancarlo De Sisti | 1966–1979 | 494 mecze (rekord występów) |
| Roberto Baggio | 1997/98 | 22 gole ligowe (osobisty rekord sezonu) |
| Giuseppe Signori | koniec lat 90. / pocz. 2000. | 15 goli w sezonie 1998/99, 3x Capocannoniere w karierze |
Giuseppe Signori i europejski epizod końca lat 90.
Giuseppe Signori trzykrotnie zdobył tytuł króla strzelców Serie A i należy do grona dziesięciu najlepszych strzelców w historii tej ligi. Właśnie w Bolonii pomógł klubowi wygrać Puchar Intertoto UEFA w 1998 roku, co otworzyło drzwi do Pucharu UEFA.
W sezonie 1998–99 Signori był najlepszym strzelcem Bolonii z 15 golami, a Carlo Mazzone poprowadził drużynę do półfinałów zarówno Pucharu UEFA, jak i Coppa Italia. To był szczytowy moment europejskich ambicji klubu przez kolejne ćwierć wieku — aż do sezonu 2024/25.
Gianluca Pagliuca – najlepszy bramkarz w historii klubu
Gianluca Pagliuca to prawdopodobnie najlepszy wychowanek Bolonii w nowoczesnej erze. Urodzony w Bolonii, zrobił karierę w Sampdorii i Interze, a do rodzinnego klubu wrócił i grał tam w latach 1999–2006.
Pagliuca to bramkarz, który przez lata był uznawany za jednego z najlepszych na swojej pozycji we Włoszech. Jego powrót do Bolonii zamknął pewien krąg — kibice mogli obserwować, jak jeden z ich własnych kończy karierę tam, gdzie ją zaczął.
Mikael Skorupski – współczesna twarz bramki Rossoblù
Między słupkami Bolonii stawali zawodnicy, którzy regularnie ratowali drużynę w trudnych momentach. W nowoczesnej piłce bramkarz musi też świetnie operować nogami — Skorupski regularnie to demonstruje. Polak jest jednym z najbardziej cenionych golkiperów w Serie A i przez ostatnie sezony budował swoją pozycję jako niekwestionowany lider defensywy Rossoblù.
Riccardo Orsolini – lider i twarz współczesnej Bolonii
W sezonie 2025/26 to Riccardo Orsolini jest najskuteczniejszym zawodnikiem Bolonii z 10 golami, przed Santiagiem Castro (7 goli) i Jensem Odgaardem (5 goli). Orsolini prowadzi też w klasyfikacji meczów rozegranych w Serie A — 35 występów, tyle samo co Castro.
W statystykach asyst wyróżniają się Nicolò Cambiaghi i Emil Holm — obaj z 4 asystami, a Benjamín Domínguez dołożył 3.
Aktualni liderzy strzelców Bolonii (sezon 2025/26):
Orsolini – 10 goli | Castro – 7 | Odgaard – 5 | Bernardeschi – 4 | Pobega, Cambiaghi, Rowe – po 3
Transfery i rotacja kadry w ostatnim czasie
Bologna nie jest klubem, który zatrzymuje swoich najlepszych zawodników za wszelką cenę. Do drużyny dołączyli m.in. Tommaso Pobega (z Milanu), Joao Mario (z Juventusu), Simon Sohm (z Fiorentiny), Eivind Helland (z Brann) i Fatawu Sulemana (z Atalanty). Klub opuścili natomiast Emil Holm (do Juventusu), Ciro Immobile (do Paris FC), Jesper Karlsson (do FC Utrecht) i Stefan Posch (do Como).
Duża rotacja kadry wpłynęła na pozycję Bolonii w tabeli Serie A w pierwszej części sezonu — nowi zawodnicy potrzebowali czasu na adaptację, a odejścia kluczowych postaci osłabiły pewne formacje.
- Trener: Domenico Tedesco (od sezonu 2025/26)
- Stadion: Stadio Renato Dall’Ara (pojemność ok. 36 000 miejsc)
- Wartość kadry: 261,7 mln euro
- Liczba zawodników w kadrze: 27
Od Schiavio, przez Della Valle i Baggio, aż po Arnautovicia — Bologna zawsze potrzebowała lidera ofensywy, który nie tylko strzela bramki, ale też angażuje kolegów z zespołu. Dziś tę rolę przejął Orsolini, a obok niego Castro buduje nową twarz ataku Rossoblù. Historia zatoczyła koło — klub znów gra w europejskich pucharach i znów ma kogoś, na kogo warto czekać przy każdej akcji ofensywnej.
